PORANEK POEZJI O WIOŚNIE


PORANEK POEZJI O WIOŚNIE

     Witam Was serdecznie na naszym spotkaniu z poezją o tematyce wiosennej. Z czym kojarzy się nam wiosna?

     Wiosna to budząca się przyroda, coraz jaśniejsze słońce, śpiewy ptaków o świcie, rechot żab o zachodzie, cała paleta zmieniających się barw. Wiosna to rolnicy wychodzący w pole z nadzieją na dobre plony, to czas zabaw dla dzieci. Wiosna od najdawniejszych czasów inspirowała poetów, pisarzy, muzyków i malarzy. Stąd wielkie bogactwo utworów poświęconych tej porze roku.

         Dziękujemy, dziękujemy:
            ciepłym kapturom...
            czapkom pod brodę,
            szaliczkom,
            rękawiczkom
            kapciuszkom
            i baranim kożuszkom!
   W mróz, niepogodę,
      na złość wichurom
     ciepło było 
     policzkom,
     uszom,
    nóżkom,
    paluszkom...
         Wszystko to wiemy,
         Ale teraz nie ma rady!
         Musicie iść do szuflady
         albo na dno kuferka...
             Teraz tylko sasanki
             będą chodziły w futerkach.        (S. Szuchowa - "Dziękujemy")


Gdy śnieg się wszystek wypada
i wszystek deszcz się rozleje
kareta wyruszy z paradą
w Ujazdowskie Aleje.
           Dwa konie pociągną ją kare
          po miasta zbudzonych ulicach,
          a drzew zakołysze się szpaler
         i głośno krzyknie woźnica.
Na koźle, strzelając z bata,
świeży i uśmiechnięty,
ogłosi powrót kwiatów
i woni pan Innocenty.
        W czarnym cylindrze na bakier,
        przybranym we wstążki zielone,
        powracające ptaki
        przywita serdecznie ukłonem.
I nagle cała stolica
do życia nabierze chęci,
czując, że na ulicach
coś się miłego święci.
          Więc ruszą gromady wesołe
          placami i ulicami,
          bo, zda się, że pachnie już w koło
          puszysty trawy aksamit.
A w tej bogatej karecie
czy zgadnie ktoś? Czy rozpozna
Przez Warszawę pojedzie
  królewna Wiosna.                        ( W. Michalski - "Kareta wyrusza z paradą")



                                 Pierwiosnek
Jeszcze w polu tyle śniegu,
Jeszcze strumyk lodem ścięty,
A pierwiosnek już na brzegu
Wyrósł śliczny, uśmiechnięty.
        Witaj, witaj kwiatku biały,
       Główkę jasną zwróć do słonka,
       Już bociany przyleciały,
      W niebie słychać śpiew skowronka.
Stare wierzby nachyliły
Miękkie bazie ponad kwiatkiem:
Gdzie jest wiosna? Powiedz miły,
Czyś nie widział jej przypadkiem?
         Lecz on, widać , milczeć wolał
         O czym myślał - któż to zgadnie?
         Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,
        Szepnął cicho - Jak tu ładnie....              ( Władysław Broniewski - "Pierwiosnek")

        Och, co za ranek,
        Och, jaki cudny dzień,
       Och co za ranek
       Słońcem rozpoczął się.
Już ptaki głoszą swój hymn,
Na dzień dobry dźwięczny hymn
Niech wszyscy im wtórują
Niech wtórują im.
       Och ten dzień,
      Ten cudny dzień.
      Ten cudny blask o brzasku ranka.
      Och, ten dzień,
      Jak cudnie dziś zaczyna się.
Ranek, ranek, ranek
Słońcem zaczął się.
Ranek, ranek, 
Co za cudny dzień.

                                   Kwiecień - plecień
Kwiecień- plecień, bo przeplata
trochę zimy, trochę lata.
Z zimy biel, co w śniegu skrzy się
     dla kwitnących grusz i wisien.
Z lata - barwy dla motyli,
     jakby tęczę wiatr rozpylił.
Z zimy - świerszcz, co za kominem
długo stroił mandolinę.
Z lata deszcz siąpiący w oczy.
Ten podrośnie, kogo zmoczy.
Z zimy - wichru mroźny powiew
zahartuje wątłe zdrowie.
Z lata - ...promień, czyli sposób
jak przepędzać muchy z nosów.
Z zimy...trochę gęsiej skórki
tym, co z górki na pazurki!
Kwiecień - plecień, bo przeplata
trochę zimy, trochę lata                       


                     Wiosenny kapuśniaczek

Wiosenny kapuśniaczek
Przez sitko chmury z nieba
Na pierwsze trawki płacze
I złości się, i gniewa.
       Daremnie się oburza,
       Na próżno pryska gniewem.
       Nie będzie deszczyk burzą
       Nie zmieni się w ulewę.
Złociste słońce w niebie
Pociesza go:"Kochanie,
Wystarczy trawom ciebie
Na łąk pomalowanie.
        Wystarczy kapuśniaczku,
        Kropelek twych deszczowych,
        By podnieść główki trawkom
        I kwiatkom kolorowym.                          (J. Baran - "Wiosenny kapuśniaczek")


         Maj
Otwieramy okno
A tu maj!
A tu słońce świeci naj, naj, naj!
      Najładniej jak umie
      najładniej jak może,
najjaśniej i najweselej
i zaprasza na wycieczkę
w najbliższą niedzielę.                              (D. Gellnerowa - Maj")


                               Majowa piosenka
Czarownica się podkrada.
Chodźcie, chodźcie prędzej dzieci!
Z nieba złoty deszczyk leci.
Maj na ziemi! Deszcz o wiośnie
Kogo zmoczy, ten urośnie.
Świeżą trawę skropi rosą,
Będziem po niej biegać boso.
Będziem wstrząsać mokre drzewa,
Niech nas zlewa, niech nas zlewa.
Rosi deszczyk nam na głowy,
Srebrny, złoty, brylantowy.
Iskry, perły i diamenty
Lecą z chmury uśmiechniętej.
To klejnoty, anie deszcze...
Jeszcze, jeszcze... Jak szeleszcze,
Szepce, szemrze,szumi, śpiewa...
Trawy cieszą się i drzewa.
Słońce świeci! deszcz o wiośnie
Kogo zmoczy, ten urośnie.
Siedmiobarwna w niebie tęcza:
Niebo z ziemią się zaręcza.
A na tęczy wodna panna
Sieje perły:kwiatom manna!
Promieniste czesze sploty...
Słońce lśni czy włos jej złoty?...
Słońce świeci , deszczyk pada.
Czarownica dziwy składa.                      ( Leopold Staff - "Deszcz majowy")


 Jak co roku od lat
zakwitł wiosną znów świat
Różowy kwiat na jabłoni
a w sercu liść zielony.
            Bo to jest wiosna, wiosna, wiosna
           wonna i radosna.
           Wesoło dniem i nocą śpiewa
           ptaków leśny chór.
Zakwitły dziś o wschodzie
gałęzie bzu w ogrodzie
Pójdę i uzbieram
pachnący bukiet bzu.




  







   

           
       


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KATALOG RZECZOWY I JEGO BUDOWA

DOROTA GELLNER - GODZINA Z CIEKAWĄ KSIĄŻKĄ

CZASOPISMO JAKO ŹRÓDŁO AKTUALNEJ WIEDZY - LEKCJA BIBLIOTECZNA